Ostatni dzień urlopu

Urlop chyli l się ku schyłkowi a w zasadzie siedemnasty września był jego ostatnim dniem.  Moja małżonka w przededniu  ostatniego dnia który wywoływał u mnie chandrę przytuliła mnie i przepraszając  powiedziała że wie iż nie połowiłem na urlopie. Ja mimo wszystko uśmiechnąłem się i odpowiedziałem że to nie istotne bo i tak cudownie spędzałem czas z wami.

Czytaj dalej….

Rzutowa środa.

Schyłek urlopu postanowiłem wykorzystać stricte wędkarsko, niestety postanowienia postanowieniami a rzeczywistość rzeczywistością i nie bardzo mogłem pozwolić sobie na przesiedzenie kilku dni nad wodą na co miałem niezwykła chęć. Odseparować się od całego życia zapaść w dzicz i integrować się z naturą. Moja małżonka gotowa była przystać na taki wypad można powiedzieć że pakowałem po cichutku już kemping i miałem upatrzony ustronny zbiornik na którym tylko niewielu potrafi wędkować a jeszcze mniej osób zdaje sobie sprawę z jego lokalizacji przez co nie wspominam o nim na łamach mojego bloga.  Czytaj dalej….

Śierpniowy karpiowy epizod.

Czas upływał ja mimo rozpoczętego urlopu nie miałem szans na pojawienie się nad wodą. Serce bolało mnie okrutnie dusza rwała się nad wodę ale życie złośliwe samo swoje priorytety ustawiało w sposób uniemożliwiający pojawienie się nad wodą. W końcu w dniu jedenastego sierpnia mogłem tak sprawy poprzestawiać by w godzinach wczesno porannych nad wodą pojawić się i spróbować skusić do brania jakieś karpiowate. Czytaj dalej….

Lipcowe karpie.

Lipiec przekroczył swoją połowę szybciej niż zdołałem się obejrzeć . Dorosłość przytłaczała moją osobę i ciągnąłem na resztkach energii. Byłem tak wymęczony że w żaden sposób nie potrafiłem się skoncentrować.  Potrzebowałem odpoczynku i chociaż odrobiny relaksu.  Czasami kosztem snu udawało mi się wyrwać na jakiś mini feeder czy tyczkę ale łowienie takie nie zapewniało mi należytej porcji relaksu i podniesienia poziomu energii moich wewnętrznych akumulatorów.  Wreszcie dzięki tygodniowemu urlopowi udało mi się wygospodarować cztery godzinny tylko dla mnie i połowić stricte karpiowo. Czytaj dalej….