Wagary z wędką.

20140321_134144-KopiowanieW piątek 21.03.2014 media radośnie ogłosiły pierwszy dzień wiosny, radio którego słucham ciągle przypominało o dniu wagarowicza a pogoda była wprost fantastyczna na małe wagary. I tak po bardzo ciężkim tygodniu postanowiłem wypisać kilka godzin i zaznać relaksu z wędka nad wodą. Więc wstąpiłem po drodze do wędkarskiego po zanętę, białe i pinkę. Zanętę wybrałem firmy Gut-mix z seti Atack ryby karpiowate.
Po dwudziestu minutach byłem już na łowisku i pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było włączenie trybu samolotowego w telefonie.

Miałem dwie i pół godziny na wędkowanie więc nie marnując już więcej  czasu przystąpiłem do rozrobienia około kilograma zanęty którą wzbogaciłem o melasę waniliową Trapera, odrobinę boostera kukurydzianego firmy Venire, małym opakowaniem pinki i białych i jedną trzecią puszki kukurydzy.
Postanowiłem wypróbować przy okazji koszyk do metody marki Mikado który nabyłem przy okazji zakupów wędkarskich za zawrotne 4,9 zł więc jeden zestaw zrobiłem na feederze Mikado Trython 360 z kołowrotkiem York Tontor 4004 i żyłą 0,25, zamocowałem koszyk i krótki 7 cm przypon z włosem wykonany z żyłki Robinson Super cup 0.19 i haka nr 6 firmy Kamatsu.
Na włos powędrowały dwa ziarna kukurydzy i w momencie oblepiania koszyka zanętą koszyk rozłożył się i w tym miejscu chciałbym zamieścić słowa krytyki dla w/w wyrobu. Poskładałem więc skrzydełka koszyka pozsuwałem gumki na których się wszystko trzymało i udało oddać się mi jeden rzut bo z wody wyciągnąłem już koszyk z dwoma skrzydełkami.
Drugi zestaw wykonałem na moim feederze Mikado Trython 330  na żyłce 0,14 i spławiku 4+2 typu waggler, przypon z żyłki 0.10 Balsax i hak 10 marki Robinson. Spławikiem łowiłem na odległości 10 m i głębokości około 2 metrów. Na hak powędrowały białe z pinką.  Po godzinie bez brań postanowiłem spławikówkę zmienić na bata 5m firmy Carperlan i spróbować spotkać się z płotką więc wygruntowałem łowisko posłałem na 5 metr zestaw na spławiku 2g żyłce 0,14 i haku 16 na żyłce 0.10, następnie cztery kulki zanęty wielkości jajka i pierwsze branie odnotowałem po 10 minutach była to wspaniała dwudziestocztero centymetrowa płoć z którą męczyłem się chwilkę co wywołało niepotrzebne chlapanie bo więcej brań nie odnotowałem. Wędkarze łowiący na łowisku stwierdzili ze to dzisiaj pierwsza ryba bo oni siedzą od 6 i nic. Miałem jeszcze całe 15 minut na wędkowanie które spędziłem obserwując eksplozję wiosny w jej pierwszym kalendarzowym dniu. Cieszyłem się całym otoczeniem grzejąc się we wspaniałym wiosennym słońcu, stresy związane z poprzednim tygodniem opadły a akumulatorki się podładowały ,  niestety musiałem wracać do domu aby się moje małe wagary za wcześnie nie wydały.  Oczywiście wieczorkiem przyznałem się małżonce do małego wybryku  bo inaczej nie mógłbym się z wami podzielić wrażeniami z wyprawy.

 

 

Tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *