Majówka na łowisku Ademac.

20140503_091401-KopiowanieMajówka jak co roku miała być pod znakiem karpia w tym roku postanowiłem jednak skorzystać z zaproszenia kolegi Darka i spędzić majową nockę na łowisku komercyjnym.

Cały tydzień czekałem na dzień 2 maja aby wybrać się i nałowić do woli  karpi na nowo otwartym łowisku Ademac  w Prószkowie.

Telefony z łowiska były optymistyczne każdy coś tam połowił padła i siódemka i ósemka i całkiem przyzwoite amury a i częstotliwość brań była wystarczająca.

Pakowanie niezawodnego złomka marki VW Polo przebiegało powoli przez cały tydzień aby niczego nie zapomnieć  i nie być rozczarowanym brakiem czegoś na łowisku.  W końcu około godziny 17 dotarłem na łowisko i pomimo załamania  pogody pełen optymizmu rozpocząłem rozbijanie stanowiska. Po godzinie byłem gotowy do sondowania dna i zarzucenia zestawów.

Nie ocenioną pomocą okazał się Darek który korzystając z pontonu i  echosondy znalazł koryto rzeczki która przepływa przez zbiornik i miejsce to jako że dno jest dość monotonne wydało nam się obiecujące i ciekawe.

Wiec postawiliśmy markera w wyszukanym miejscu i  z powodu niewielkiej odległości użyliśmy rakiety do nęcenia.

Nęciliśmy mieszanką kukurydzy konopi,pelletów i kulek proteinowych, pelletów,  kulki były o zapachach rybnych i owocowych.  Po zanęceniu na włos w pierwszym klasycznym zestawie poszła kulka halibutowa Nikl’a  a na drugim na D’rigu założyłem kukurydzianą kulkę złamaną pływającym squidem IB.

Pierwsze branie miałem koło godziny 21 jednak z powodu odległości  od wędzisk  którą miałem do przebycia ryba pojechała kawałek i się wypięła. Około północy udałem się na spoczynek i miałem godzinę snu do kolejnego brania które również nie zakończyło się zacięciem ryby. Noc do godzinny czwartej przespałem spokojnie i bez rewelacji  i przerzuciłem  zestawy ale tym razem na jeden z nich założyłem cztery ziarna gotowanej kukurydzy i zestaw rzuciłem przed koryto rzeczki . Pierwsze branie miałem na kukurydzę w okolicach godziny 8:40 i był to niewielki karpik, kolejne branie na ten sam zestaw o godzinie 9:10 tym razem karp miał coś koło dwóch kilo.  Dodam że większość nocy i cały poranek padał deszcz i pogoda ogólnie nie była za ciekawa. Jednak coś tam złowiłem a wędkarze rozbici na wyspie złowili karpia 7 kilo.

Łowisko sprawiło na mnie dobre wrażenie i na pewno jeszcze wielokrotnie je odwiedzę.  Majówkę a wraz z nią sezon karpiowy mogę uważać za rozpoczęty i to nawet nieźle. Czas ten spędziłem miło w dobrym towarzystwie i  dobrej atmosferze, nabierając apetytu na dalsze wyprawy i coraz większe karpie.

 

 

 

Tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Majówka na łowisku Ademac.

  1. Pingback:Łowisko Ademac - Undercarp - firmowy Sklep Karpiowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *