Ochraniacz na szczytówkę hand made.

dsc_0179Za oknem temperatury wręcz syberyjskie i w końcu w swojej krasie posypawszy śniegiem zagościła zima w naszym pięknym kraju czyniąc go jeszcze piękniejszym.  A ja w postaci swojej skromnej osoby siedzę przy cieplutkim kaloryferku i skupiony pochylam się nad kawałkami materiału. W głowie urodziło mi się kilka pomysłów na zagospodarowanie pozostałego materiału po wykonaniu maty. Wczoraj wieczorem powstały eksperymentalnie pokrowce na garnki turystyczne i czajnik oraz moją mini kuchenkę. A w dniu dzisiejszym przygryzając język kreślę sobie na pozostałych ścinkach ochraniacze do szczytowych elementów wędzisk karpiowych.  Do wykonania ochraniaczy potrzebujemy materiału przyborów do szycia, spinacza do papieru bądź agrafki, kawałka sznurka, pianki na rury hydrauliczne, przyborów kreślarskich, nożyc i oczywiście troszkę samo zapału.

Pierwsze próby stworzenia ochraniacza z zapięciem na rzepy nie powiodły się więc postanowiłem maksymalnie uprościć konstrukcje i mocować je do wędzisk za pomocą przeciągniętego przez zszyty tunel kawałka sznurka. Rozwiązanie proste w wykonaniu i jak zapewne się spodziewacie niesamowicie skuteczne i co ważne trwałe.  Po pierwszych dwóch sztukach ochraniaczy nazwijmy je pierwszymi wczesnymi wersjami beta powstał projekt i mogłem przystąpić do bardziej masowej produkcji a że potrzebowałem 5 sztuk to musiałem wykonać jeszcze trzy gdyż wersje beta wyszły nad wyraz przyzwoicie.

Na kawałku materiału przy użyciu długopisu skreśliłem więc od razu trzy sztuki moich ochraniaczy.

Następnie wyciąłem  moje ochraniacze i pozszywałem je zaczynając od tunelu w którym miałem zamiar przeciągnąć sznurek a następnie wzdłuż dłuższego boku uważając aby nie zszyć tunelu.

 

W kolejnym kroku odrysowałem kształt okręgu za szablon używając piankę hydrauliczną.

Krokiem następnym i zarazem najżmudniejszym było ręczne wszycie naszego przygotowanego wcześniej kółeczka do reszty ochraniacza zastosowałem najlepiej mi znany ścieg na okrętkę jednak wyniki końcowe pokazują że na pracach ręcznych w szkole podstawowej w czasie przerabiania tego tematu przebywałem na wagarach zapewne na gliniankach.

Po wszyciu wieczka wywracamy nasz ochraniacz wypełniamy pianką w taki sposób aby zostało około 5 cm wolnej przestrzeni w części przy tunelu z sznurkiem. Przy pomocy agrafki wciągamy sznurek.

W ten sprytny i szybki sposób w cenie około 1,5 zł za sztukę uzyskałem ochraniacz na szczytówkę wędki. Wykonany z porządnej codury zszyty nićmi do skóry które są bardzo wytrzymałe. Dodatkowo potrenowałem szycie na maszynie i umiliłem sobie zimowy dzień wykonując sprzęt wędkarski we własnym zakresie. A dodam ze w ogniu walki powstał również pływak do mojego drugiego podbieraka wykonany w sposób bardzo podobny do ochraniaczy z tą różnicą że z obu stron znajduje się tunel z przeciągniętym sznurkiem.  Odbiegając od tematu ręcznego wykonywania sprzętu. Chciałem dodać że ceny w sklepach wędkarskich są  chore w porównaniu do cen wykonania przedmiotów i jakości materiałów z jakich zostały one wykonane. Poświęcając czas  około jednej godziny zaoszczędziłem około 80 zł dodatkowo przyjemnie spędzając zimowy czas.

Tagi .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *