Czwarto majowy wypad z tyczką.

Długi weekend majowy udało mi się spędzić jak zakładałem z rodzinną. Z racji niepewnej pogody postanowiłem nie przedłużać  sobie weekendu i nie wykorzystywać dodatkowych dni wolnych. Przyznam się do kilku wyjazdów nocnych w terminach od drugiej w nocy do szóstej rano jednak bez większych efektów poza jednym ładnym karpikiem, którego z racji posiadania jedynie komórki nie udało mi się uwiecznić.  Mimo wszystko powrót do pracy wywołał u mnie jakiś taki szok że musiałem się wyciszyć nad wodą i zrelaksować się odrobinę. Wróciłem więc do domu i poprosiłem moją połowę o pozwolenie wyjazdu na ryby. Moja najdroższa spojrzała w moje oczy zmęczone i wyraziła zgodę.

Miałem więc przed sobą około trzech godzin dla siebie postanowiłem więc potrenować wędkowanie przy użyciu mojej jedenasto metrowej tyczki . Przygotowania do łowienia wędziskiem wyczynowym zajmują chwilę więc po jakiś czterdziestu minutach byłem rozstawiony. Z racji sporej obecności wędkarzy na łowisku byłem zmuszony zająć miejsce na którym na zawodach zasiadał kolega Adrian i pokazał klasę wędkarską.  Wygruntowałem łowisko i okazało się że byłem zmuszony dokonać jedynie centymetrowej korekty spławika.  Bardzo skoncentrowałem się na podaniu zanęty w punkt i po całych tych ciężkich pracach rozsiadłem się na stołku i rozpocząłem wpatrywanie się w spławik.
Przez godzinę nie odnotowałem nawet puknięcia i załamany już miałem się zwijać gdy zadzwonił prezes mojego koła któremu pochwaliłem się  że bez efektów siedzę łowiąc  zestawem skróconym. Podpowiedział mi bym szukał ryb w toni i strzelał pinką na spławik. Idąc za radą bardziej doświadczonego tyczkarza stopniowo zmniejszałem grunt aż wymacałem ryby jakieś czterdzieści centymetrów nad dnem.
Pozwoliło mi to jako jedynemu wędkarzowi na całym łowisku udało mi się wyłuskać siedem całkiem słusznych rozmiarów płoci i wzdręg.
Zadowolony z możliwości jakie daje mi zestaw skrócony wracałem uśmiechnięty i zrelaksowany do domu w duchu obiecując sobie większe skupienie się na tej metodzie. Oczywiście w miarę czasu którego mi coraz bardziej brakuje.

Tagi , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *