Rozpoczęcie sezonu z Nanobaits

Wielkimi krokami nadszedł dzień dwudziestego kwietnia 2017r i nareszcie wystartowałem w długo oczekiwanych zawodach karpiowych organizowanych przez firmę Nanobaits na łowisku Ademac w Pruszkowie. Prognozy pogody nie były optymistyczne więc do mojej wysłużonej przyczepy zapakowałem dodatkowe butle z gazem i poprosiłem mojego team partnera o zabranie swojego piecyka. Na łowisku Ademac pojawiłem się w okolicy godziny piętnastej i wraz z Markiem dokonaliśmy formalności związanych z zapisami i losowaniem. Po losowaniu rozjechaliśmy się na stanowiska  rozstawiliśmy biwak i udaliśmy się  na imprezę integracyjną której główną atrakcją było pieczone prosię.
W dobrym towarzystwie czas mija szybko a opowieści wędkarskie przy ognisku przeciągnęły się do późnych godzin nocnych. Dodatkowo zostaliśmy zaproszeni do Izy i Darka na rozchodniaczka. Więc na przeciwległy kraniec łowiska wracaliśmy około drugiej godzinny nad ranem. Wracaliśmy w śród traw i krzewów pokrytych szronem.
Rano dwudziestego pierwszego kwietnia przystąpiliśmy do rozkładania sprzętu, pompowania pontonu i sondowania łowiska. Postawiliśmy przepisowe dwa markery na nieco twardszych górkach zasypaliśmy delikatnie miejscówki i punkt dziewiąta rozpoczęliśmy łowienie. Pierwszą dobę postanowiłem nie dotykać zestawów i czekać. Niestety bez efektu więc w drugiej dobie nie dosypywaliśmy pod zestawy jedynie zmieniliśmy przynęty na świeże.  I przyznam że siedzieliśmy nadal bez brań. Nie pomogło kombinowanie. Myślę że z racji pogody ryba po prostu nie pobierała w naszej części łowiska i jak większość zawodników przyszło nam skończyć zawody o kiju. Nie miej wraz z Markiem delikatnie spożywając umilaliśmy sobie czas pichcąc rarytasy na obiady śniadania i kolacje. Całkiem fajnym urządzeniem które niedawno nabyłem okazała się specjalna patelnia do wytwarzania tostów.  Dzięki której tostami umilaliśmy sobie  śniadania. Kilka razy wykonaliśmy mistrzowską jajecznicę z podwójnych jajek zorganizowanych przez Marka. Ogólnie kreatywność kulinarna wędkarzy jest całkiem niezła nad wodą  i tymi właśnie frykasami podnosiliśmy sobie morale.
Mimo tego że zawody zakończyliśmy o kiju  to i tak wypoczęty i w świetnym nastroju wracałem do mojej kochanej rodzinki. A klasyfikacja zawodów przedstawiła się następująco.

Miejsce I drużyna: Bogdan Partyka i Piotr L.
Miejsce II drużyna: Leszek Sieradzki i Adam Czysty
Miejsce III drużyna: Darek Czyżewski i Daniel Nasypany

Tagi , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *