Tak niewielu robi wiele dla tka wielu.

Tak niewielu robi tak wiele dla tak wielu. Taka sentencja ale jakby głębiej wejść w jej sens i rozgryźć ją na nowo. I w mojej głowie zaszła potrzeba szczególnego rozważenia tej sentencji. Musiałem srogo zastanowić się na jej sensem i powoli poukładać sobie wszystko na nowo. Składa się tak że od kilku lat stałem się właśnie jednym z tych niewielu w roku bieżącym dodatkowo zaangażowałem się w pracę we władzach koła i mocno poświęcając masę prywatnego czasu w pracę na łowisku.

Wydawać by się mogło że osoby pracujące na rzecz wszystkich powinny cieszyć się jako takim uznaniem pomijam tu pracę umysłowe a skupię się na pracach typowo fizycznych. Od lat stałą bolączką organizacji do której przynależność wnosząc stosowne opłaty deklaruje większość wędkarzy w Polsce są czyny społeczne. Może nazwa jest nieco niefortunna i w dobie powszechnej dekomunizacji rzec można „że czyny to były panie ale za komuny”. Nie mniej zjawisko obecności a w zasadzie jej braku na czynach jest można by rzec patologiczna. Śmiało patologią można nazwać zjawisko w którym z pracy nikłego procenta korzysta większość wędkarzy.

Będąc młodym działaczem zarządu postanowiłem wprowadzić koło w dwudziesty pierwszy wiek  i zbierając opłaty prosiłem członków o udostępnienie adresów poczty numerów telefonu w celu przekazywania informacji. Większość z członków swój brak obecności na czynach tłumaczyła niewiedzą o takim fakcie. Wyobraźcie sobie zjawisko w którym w społeczności wędkarskiej takie dane na sto trzydzieści osób zostawiło jedynie osiemnastu członków z czego jedenastu to członkowie zarządu komisji rewizyjnej i sądu koleżeńskiego. Każdy wymawiał się brakiem czasu i niemożliwością udziału w czynach społecznych ze względu na stan zdrowia pomijając bardzo nikły procent osób w bardzo podeszłym wieku i dwóch bardzo mocno schorowanych kolegów.

Większość to zdrowi w miarę motorycznie sprawni mężczyźni i młodzież. Aby skalę patologii uświadomić jeszcze bardziej dodam że ci sami bardzo zajęci członkowie w czasie czynów przyjeżdżali jak by nigdy nic na ryby nie zważając na pracujących kolegów a w skrajnych przypadkach mając pretensje o hałas wywoływany pracami lub tez o blokowanie drogi dojazdowej w czasie jej utwardzania.

Każdy kto zawita na wody naszego koła dziwi się ich czystości i coraz większemu stopniowi zagospodarowania. Niestety stopień zagospodarowania tych wód jest jaki jest dzięki pracy i zaangażowaniu pracy osób które bez większych problemów można policzyć na palcach obu rąk.

Wydaje mi się że członkowie kół na zebraniach wyborczych nie wybierają sobie zarządów i reprezentantów a prywatnych parobków którzy zamiast spędzać czas z rodzinami czy nad wodą  mają niewolniczo pracować na rzecz łowisk. W zamian otrzymując pogardę i obmawianie oczywiście za ich plecami.

Najprościej jest narzekać co wydaje się naszą narodową przypadłością najprościej jest znaleźć winnego i jego obarczyć o wszystko. Że zarośnięte łowisko że dziury na drodze że mało ryby i że nie bierze. Wygodnie jest wylać wiadra żółci na działaczy i członków którym się chce niż wejrzeć w swoje sumienie i uświadomienie sobie faktu że jestem zwykłym pasożytem. Pasożytem który wnosząc składkę uważa że wszystko mu się z góry należy a utrzymanie łowiska na wysokim poziomie odbywa się za jego kilkadziesiąt złotych które pozostaje w kole przypominam że z jego składki okręgowej tylko 45% zostaje w kole co na rok 2017 dla okręgu Opolskiego wynosi 67,5zł. Uważa że za te właśnie środki wszystko powinno się zrobić samo.

Owszem przy odpowiednim zaangażowaniu członków dało by się zrobić wiele jednak jak zachodzi ciągła konieczność wynajmowania sprzętu i maszyn bo prace które wykonało by bez problemu piętnaście osób pięć nie jest w stanie wykonać. Nie dbałość o wspólne dobro generuje koszty a który z wędkarzy by nie wolał by za jego pieniądze zakupiona była ryba. Chyba większość niestety by zachować dobrą kondycje wody i łowiska wymaga ono stale pracy i nakładów finansowych. Zastanówcie się proszę nad sobą i pomyślcie czy nie warto było by raz w roku wpaść i w świetniej atmosferze popracować trochę na rzecz miejsca gdzie spędza się w ciągu roku całe dnie? Czy niemożliwym jest zrezygnowanie z jednej zasiadki by poprawić co nieco na łowisku. Nie trzeba tego robić konkretnie w dzień czynu można po prostu poświęcić dziesięć minut i obejść staw podnosząc śmieci których dzięki powszechnej edukacji i naciskom jest stosunkowo niewiele. Lub po prostu poprawić „swoją miejscówkę” ewentualnie zgodnie z regulaminem trwale usunąć zalegające na niej śmieci.

Wszystko co jest potrzebne to odrobina chęci i zaangażowania nic więcej. Jednak większość woli biernie korzystać z udogodnień twierdząc że za kilkadziesiąt złotych składki wszystko się im należy i zarząd powinien to i tamto. Najlepiej jak wykona to wszystko jeszcze sam.

Jak zarząd poświęci dziesięć weekendów zimom na napowietrzanie łowiska, jak zarząd zrobi własnymi rękami drogę, jak zarząd zrobi ławki, jak zarząd zrobi miejsce na ogniska, jak zarząd pozbiera śmieci i wiele innych jak zarząd……… To wtedy na zarząd można śmiało napluć że mało  się dzieje że  ryby niema że nie pokoszone i w ogóle jak gdzieś walnie meteoryt to też zarządu wina.

Decydując się na funkcję w zarządzie myślałem że coś się zmieni że uda się członków aktywować i wspólnie dla wspólnego dobra podziałać. Niestety postawa jaką wykazuje większość członków odbiera chęci do działania i  walki o wspólne dobro. Chciałem by koło wędkarskie działające około sześćdziesięciu lat działało dalej prężnie. Jednak przy postawie członków niestety naturalnie wygaśnie. Wraz z wykruszaniem się ludzi którym chce się chcieć cała praca całe zaangażowanie pójdzie na marne. I gdy zawitamy na łowisko ponownie zdziczałe zarośnięte gdzie będą dwa miejsca do wędkowania pilnie strzeżone przez ich wykonawców zdamy sobie sprawę co straciliśmy. A odbudowa tego będzie praktycznie nie możliwa.

Apelując do sumień i dusz obudźcie się i zacznijcie myśleć nie tylko na długość swojego nosa ale trochę dalej.

Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *