Preparowanie ziaren.

W tym artykule chciałem poruszyć temat ziaren a w zasadzie ich preparowania i przygotowywania do celów wędkarskich.

Stało się tak że przestałem wierzyć w magię kulek proteinowych i od trzech lat moją przynęta numer jeden na ryby karpiowate są ziarna które by poprawić ich właściwości oraz przyswajalność bardzo skutecznie we własnym zakresie preparuję. Ja robię to zamiennie na kilka sposobów które po krótce postaram się przedstawić.

Słoikowanie-  na metodę preparacji ziaren w słoikach wpadłem w czasie wytwarzania domowych wędlin słoikowanych i po pierwszych próbach opracowałem technologię która jednorazowo pozwala przygotować w moim przypadku blisko dwadzieścia zawekowanych słoików z ziarnami bądź ich mieszanką metoda jest banalnie prosta i wymagająca niewielkiego wkładu pracy oraz niewielkich tylko nakładów finansowych.
robiąc ziarna słoikowane ważne jest by podczas napełniania słoików uwzględnić to że ziarna w zależności od swoich właściwości rozmaicie zwiększają swoją objętość i tak jak dla przykładu kukurydza zwiększy objętość blisko trzykrotnie, również pszenica napęcznieje w podobnych granicach, natomiast konopia będzie pęczniała w niewielkim zakresie. 

Przejdę więc do opisu produkcji zgrabnych zawekowanych słoików zawierających ziarna.
Napełniam słoik do pożądanej objętości suchym przepłukanym ziarnem bądź ich mieszanką do każdego słoika dodaje łyżeczkę soli kamiennej oraz łyżkę oleju słonecznikowego następnie uzupełniam woda do wysokości około 3cm przed krawędziom słoika. Następnie zakręcam słoiki i ustawiam je w piekarniku gdzie siedzą sobie przy temperaturze 120 stopni cercjusza dwie do dwóch i pół godziny czas ten jest oczywiście różny dla różnych piekarników wyznacza go stopień spęcznienia ziaren i musimy go zbadać jedynie przy pierwszym cyklu produkcji później mamy pełna powtarzalność procesu. Po Upłynięciu czasu i osiągnięciu odpowiedniego dla nas spęcznienia ziaren wystawiamy słoiki dogóry dnem na podłogę do wystygnięcia. Finalnie otrzymujemy produkt bardzo trwały łatwy w transporcie i w porcjach odpowiadających naszym potrzebom.  Znakomicie nadają się do celów pasteryzacji ziaren słoiki po wszelkiej maści gotowych daniach typu flaki czy też gołąbki oraz  majonezach.

Kiszenie- sposób znany od zarania dziejów i stosowany zarówno przez domowe gospodynie może nie w przypadku ziaren ale też rolników w celu poprawienia właściwości spożywczych produktów jak i wydłużenia czasu ich przechowywania. By nie rozwijać się w tym temacie nadmiernie pominę opis czym jest kiszenie bo takie informację znajdziemy na Wikipedii opiszę w jaki sposób ja kisze swoje ziarna.
Ziarna kisze w sposób dwojaki.
W pierwszym sposobie gotuje do pożądanej miękkości ziarna i po przełożeniu do odpowiadających mi naczyń zalewam roztworem wody z łyżką stołową soli następnie delikatnie zakręcam naczynia w taki sposób by gazy mogły uchodzić i zostawiam ziarna na trzy tygodnie w spokoju. Po wszystkim mają zapach zbliżony do kiszonych ogóreczków i podobny smak jak zachowaliśmy sterylność w procesie produkcji t śmiało takowe ziarna można spożywać.
W drugim sposobie kiszę ziarna surowe trwa to około 3 miesięcy i ma kilka zalet ale ma tez jedna zasadniczą wadę o której wspomnę za chwile. Wsypujemy ziarna do pojemnika w którym mamy zamiar kisić ziarna surowe do połowy jego objętości najlepiej gdy taki pojemnik będzie w przewiewnym miejscu ale jednocześnie ciepłym i zacienionym  i uzupełniamy wodą do brzegu naczynia następnie odcinamy dostęp powietrza pamiętając jednak o tym że w pierwszym cyklu kiszenia ziarna będą mocno gazowały więc wszelkie pokrywy powinny mieć luz by takie gazy mogły swobodnie odejść. Co jakiś czas w moim przypadku 2 tygodnie usuwam ziarna które pływają w takim zbiorniku na powierzchni płynu po 3 miesiącach mamy znakomitą zanętę a zarazem przynętę niezwykle selektywną w przypadku np. kiszonej na surowo kukurydzy.  Takie preparowanie ziaren ma jeden zasadniczy minus mianowicie potworny smród rozkładanej przez bakterie celulozy kto przebywał za starych czasów obok papierni będzie wiedział o czym piszę kto nie przebywał a ukisi będzie miał wkrótce pojęcie o czym mowa.

W przypadku kiszenia sterylność  jest bardzo wskazana warto odkazić naczynia w których będziemy kisić ziarna by nie zaszły w nich niepożądane procesy. Dodatkowo kisimy w temperaturach dodatnich powyżej piętnastu stopni.
Znakomicie do kiszenia nadają się 5l bańki po wodzie mineralnej zakiszone w nich ziarna w łatwy i przyjemny sposób transportuje się na łowisko.

 

Fermentacja – tą stosuję w przypadku ziaren gotowanych ponieważ odpowiednia temperatura i enzymy które można kupić gotowe lub uzyskać z tzw słodu przetwarzają skrobię na cukry zjadliwe przez drożdże. W przypadku fermentacji nie pozostawiam nic przypadkowi bo tak naprawdę moim zdaniem jest to jeden z najcięższych sposobów przygotowania ziaren.  Stosuje fermentacje jedynie w przypadku kukurydzy którą wcześniej nieco gotuje tak do połowy jej miękkości następnie studzę dodaję enzym drożdże i cukier. Uzyskany w ten sposób płyn przeznaczam do innych celów a po kilku tygodniach mam fermentowane ziarno które znakomicie się sprawdza w ciepłych porach roku jako przynęta i zanęta zwłaszcza kochają je amury.  W przypadku kukurydzy stosuje drożdże fermsol do zbożówek. Pojemnik jest wypełniony w 30 % kukurydzą i 40% wodą  tak by pozostawić miejsce dla tzw burzliwej fermentacji. Pojemnik jest szczelnie zakręcony i wyposażony w rurkę fermentacyjną która odcina dostęp powietrza fermentuje ziarno do momentu  ustania pracy czyli gdy woda w rurce przestanie „pykać”.  Dostęp powietrza grozi rozpoczęciem fermentacji tzw octowej i zmarnowaniem kukurydzy.
Prażenie – prażenie stosuje jedynie dla orzechów arachidowych i konopi prażę na blaszce w piekarniku, chociaż z wrodzonego lenistwa prażone solone arachidy kupuje w formie gotowej do spożycia przez ludzi przeważnie w sklepie oznaczonym logo kropkowanego owada.

Gotowanie- metoda znana wszystkim jednak ja traktuje ją jako etap w dalszym przetwórstwie ziaren chociaż moja metoda słoikowania jest tak naprawdę gotowaniem  ziaren tyle że w słoikach ja praktycznie nie stosuje świeżych gotowanych ziaren.

W zasadzie to wszystkie stosowane przez moja osobę metody preparacji ziaren zapewne zachłyśnięci magią ofert czołowych producentów przynęt wędkarskich zadacie pytanie czy ziarna są naprawdę skuteczne odpowiem bez namysłu że bardzo  wiem że ciężko w to uwierzyć patrząc przez pryzmat filmów i magazynów z mnóstwem  kolorowych przynęt popartych fotografiami . Jednak ziarna przyniosły mi masę ryb i tez nie małe sukcesy. Kiedy przeciętny wędkarz duma co założyć na hak ja nie mam tego problemu i skupiam się może bardziej na innych aspektach ziarna działają zarówno w zimnej jak i ciepłej wodzie skutecznie nęcąc i wabiąc ryby. Na dowód tego możecie pooglądać ryby zamieszczone na moim blogu ofiary preparowanych ziaren.  Zachęcam gorąco wszystkich do preparacji ziaren i stosowania ich jako przynęty  będziecie na pewno mile zaskoczeni ich skutecznością.

 

Tagi , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *