Kwietniowa ucieczka 2019

Tylko człowiek posiadający nałogi zrozumie człowieka z nałogami. Na świecie eksplodowała wiosna a ja nie mając siły na nic i pragnąłem tylko chwili spokoju na rybach i wypoczynku. Mimo  tego że 29 kwietnia planowałem dziesięciodniową zasiadkę na rybach to już dnia 26 musiałem zasiąść chociaż na kilka godzin i odpocząć od znojów pracy i stresów z nią związanymi. Pragnieniem tym podzieliłem się tylko z moją małżonka która czuła napięcia we mnie a i fakt że stałem się drażliwy nie umknął jej uwadze. 

Przychyliła się więc moja połowa do kilku godzin relaksu. Skoro nie było przeciwwskazań to wyruszyłem na łowisko by ukoić nerwy i zaspokoić chociaż co nieco nałóg wędkarstwa. Nie spieszyłem się rozstawiłem sprzęt i zaparzyłem kubeł kawy. Zasiadłem i z rozkoszą chłonąłem to co oferuje mi natura. Wiosenne słońce wspaniale przygrzewało a eksplozja młodej świeżej zieleni pięknie dekorowała cudowny wiosenny świat. Ja siedziałem i uchodziły ze mnie stresy i troski codziennego życia. Nabierałem sił na te kila dni dzielących mnie od blisko dziesięcio dniowej zasiadki na której miałem wypocząć i nabrać sił przed poligonem.  Glinianki obdarowały mnie tylko jednym niewielkim karpiem ale i on sprawił mi wiele radości i uczynił tą drobna wyprawę pełniejszą. Posiedziawszy kilka godzin wróciłem do małżonki w już nieco lepszym stanie duchowym i emocjonalnym. Co szybko wyczuły dzieci wychylając się z pokoi by pobawić się z tatą który przestał nagle być mrukliwy i nieprzystępny.

Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *