Sierpniowe eldorado ciąg dalszy.

100_8994Ostatni wpis opisałem Jako Sierpniowe eldorado a właściwie powinien nazywać się jako początek sierpniowego eldorado. Namierzywszy populację karpi postanowiłem ją trochę ponękać i już następnego dnia byłem z powrotem nad wodą z nadzieją na dobre brania.

Sprzęt zmuszony byłem ograniczyć do minimum zabrałem jedynie mój wysłużony już nieco fotel firmy Elektrostatyk FR5, dwie podpórki, miskę z zanęta, podbierak i moje dwie niezawodne karpiówki Jaxon Cantara 3,90 35lbs. Miałem zamiar łowić w tym samym miejscu co poprzednio był to pas wolny od roślinności szerokości może 80 cm który po bacznym przyjrzeniu różnił się kolorem dna od pozostałej części. Czytaj dalej….

Sierpniowe eldorado

DSC00003Urlop mijał niezwykle szybko w większości na remontach i nie pozostawało wiele wolnego czasu na tak miłe hobby jak wędkarstwo. Nie powiem że nie wymykałem się na krótkie dwu lub trzy godzinne wypady na płoteczki, jednak brakowało mi walki z godnym i silnym przeciwnikiem jakim jest karp.

Postanowiłem więc zaliczyć kilka nocek na ulubionych gliniankach i spróbować złowić kilka przedstawicieli karpiowej populacji mojego łowiska. Przyznam że nie odniosłem na tych nockach żadnego sukcesu, zresztą jak i inni wędkarze obecni na łowisku.

25.08.2013 postanowiłem posiedzieć jeszcze do wieczora nad wodą i okazało się to znakomitym pomysłem. Znudzony zasiadkami bez wyników, rozpocząłem  coraz dalsze spacery, aż dotarłem do  mocno zarośniętej glinianki i zauważyłem całkiem spore karpiki  buszujące w śród przerw w roślinności. Czytaj dalej….

Sierpniowe karpie.

DSC_1658Czas jak wiadomo jest względny i dla rożnych ludzi mija rożnie, jednym płynie błyskawicznie i nie zauważają oni kiedy mija miesiąc lub półtorej i tak właśnie minął dla mnie lipiec i prawie połowa sierpnia. Obowiązki domowe nie pozwalały mi na jakieś znaczniejsze wyprawy wędkarskie i musiałem się zadowolić krótkimi wypadami na płotki.

Aż w końcu przyszedł czas na święto 15 sierpnia jako że jest obchodzone prze zemnie podwójne również jako święto branżowe postanowiłem wraz z kolegą z pracy wybrać się na wspólne wędkowanie. Wybór padł oczywiście na glinianki i postanowiłem wypróbować w warunkach bojowych parasol wędkarski firmy Konger który może służyć jednocześnie jako namiot. I właśnie pod tym parasolem spędziliśmy w całkiem komfortowych warunkach noc. 15 sierpnia zakończyły się fale tegorocznych upałów spędziliśmy pod nim pierwszą noc gdzie temperatura spadła do 9 stopni  i gdyby nie ów zakup to zmarzlibyśmy na kość. Czytaj dalej….

Najlepszy Dzień Ojca

DSC_1610Dzień 26 czerwca jest dla nas ojców dniem szczególnym, wtedy nasze pociechy mogą pokazać nam jak bardzo im na nas zależy. Ja swój dzień ojca rozpocząłem od powrotu z nocnej wyprawy na ryby,  krótkiej drzemki i złożenia życzeń swojemu ojcu. Jak miło poczułem się zaskoczony gdy moja dwuletnia córeczka wraz z małżonką obudziły mnie i córeczka powiedziała ślicznie wierszyk, wręczyła własnoręcznie robioną lurkę z nieporadnie powycinanymi sercami.

Po części oficjalnej obchodów Dnia Ojca postanowiłem zabrać moją rodzinę na ryby, a ryby te były pamiętne ponieważ był to debiut wędkarski zarówno mojej małej córeczki jak i małżonki, która po 10 latach wspólnego pożycia w końcu dała się wyciągnąć.

Jako ojciec nie mogłem pozwolić sobie aby wyprawa była nieudana, więc nastawiłem się na połów mniejszych  ryb, w szczególności miałem nadzieję że dopiszą wzdręgi. Więc przygotowałem mój teleskop z serii Jaxon Adventure 3,90 c.w 25g kołowrotkiem Gelologic 4000, z dolnym hamulcem wypełnionym żyłką 0.14 marki  Dragon MAXIMA MATCH i feeder Mikado Tryton 3.30 c.w 100g z żyłką Dragon  Super Camou Feeder 0.18.na kołowrotku York Tontor 4004. Na teleskop powędrował 2g wagller, mocowany na stałe do żyłki, obciążenie rozproszyłem, przypon wykonałem w oparciu o hak 14 i żyłkę 0.10 firmy Balsax. Feeder przygotowałem podobnie jak do połowu linków czyli spławik 2g typu ołówek punktowo skupione obciążenie i hak nr 10 z krótkim trzonkiem wiązany bezpośrednio do żyłki głównej. Czytaj dalej….

Urodzinowy lin.

DSC_1604W dzień urodzin tj 192.06 postanowiłem wybrać się po mimo gorączkowych przygotowań do imprezy urodzinowej  na chwilkę rybki poto aby uspokoić nerwy i wypocząć przed imprezą planowałem jedynie dwie godziny spędzić nad wodą tak aby przed imprezowym grillem mieć czas na ogarniecie się. Złapawszy w garść mojego feedera Mikado Tryton 3.30 cw 100g przerobiłem go w szybki sposób na spławikówkę na przelotowym 2g spławiku i haku numer 8 firmy Kamatsu wiązanym bezpośrednio do żyłki Dragon  Super Camou Feeder 0.18.

Na przynętę i zanętę miała posłużyć puszka kukurydzy konserwowej. Z racji planu przemieszenia się na pobliskie glinianki rowerem sprzęt zminimalizowałem do absolutnego minimum, zabrałem podbierak, wędkę, i torbę z dokumentami i zapasowymi akcesoriami. Bardzo skromnie wyposażony i bardzo mobilny miałem zamiar dosięgnąć populacji linków bytujących w tym akwenie. Czytaj dalej….

Majowe Kantarowice

DSC_1592Przy końcu maja (25.05.2013) postanowiłem ponownie spróbować swoich sił na malowniczym zbiorniku jakim jest wyrobisko żwirowe w miejscowości Kantarowice w woj Opolskim. Zawsze darzę wielkim sentymentem wyżej opisany zbiornik jednak pomimo żyjącej w nim sporej populacji sporych ryb nie odniosłem tam większych sukcesów pomimo stawania na głowie i próbowania różnych metod i przynęt byłem kilkukrotnie obdarzony sporym leszczem i małym karpikiem z zarybień, a piękne kolosy które niejednokrotnie można dostrzec za nic miały moje starania i pozostawały obojętne na moje zabieg. Czytaj dalej….

3 majowy karpik z zarybień.

DSC_1584Trzeci maja postanowiłem spędzić nad swoimi ulubionymi gliniankami po kilkudniowej i bezowocnej zasiadce na wielkiej żwirowni miała to być miła odmiana dla umysłu spragnionego ryb. Tego dnia pogoda była raczej deszczowa z nikłymi przebłyskami słońca więc postanowiłem łowić karpiki z suchej i bezpiecznej kabiny mojej wysłużonej już co nieco Skody Felicji w wersji kombi. Z racji porannych i popołudniowych wizyt w szpitalu na kroplówkę z kochaną córką, czasu na wędkowanie miałem niewiele i na łowisko przybyłem o bardzo późnej porze bo w okolicy godziny 13 mając czas do 18.

Tak krótki okres czasowy nie pozwolił na klasyczną zasiadkę a pogoda nie nakłaniała do metody na chodzonego więc wybrałem najmniejszą z glinianek gdzie w pobliżu stromego brzegu w okolicy zatopionego drzewa widziałem oznaki żerowania karpi. Czytaj dalej….

Kwietniowy karpik z zimnej wody.

DSC_1575-300x225Czternastego kwietnia 2013 roku za namową sąsiada Mateusza udaliśmy się na nowo otwarte i bogato zarybione populacją karpia i amura łowisko złów i wypuść w miejscowości Dąbrowa.

Jako że zasady łowiska wymagają użycia haków  bezzadziorowych lub haków ze zniszczonym zadziorem konieczna była wizyta  sklepie wędkarskim u kolegi Jarka gdzie polecił mi  on haki firmy Tandembaits Executor w rozmiarze 6.

Na łowisko wyruszyliśmy około godziny 12 w nadziei że ładnie świecące słoneczko ogrzeje odrobinę wodę i karpiki zaczną żerować. Czytaj dalej….

Pierwsza wyprawa

  DSC_1565-225x300Pierwszą wyprawę w tym roku długo przekładem i przymierzałem się do niej wielokrotnie z racji przeciągającej się zimy i stale zamarzającej tafli wody nie mogłem wcielić w życie moich planów połowu zimnych płotek.

W końcu 7 kwietnia pomimo zalegającego jeszcze śniegu około godziny 11 wybrałem się na łowisko gdzie wcieliłem  w życie plan połowów na ten dzień.

Nastawiłem się głownie na płotki jako że te ryby jako jedne z pierwszych uaktywniają się w zimnej wodzie i dają się skutecznie poławiać metodą gruntową.

Po rekonesansie wybrałem stanowisko osłonięte od wiatru w pobliżu zeszłorocznej roślinności przy której dno opada na głębokość około 2,5m i występuje niewielki blat na głębokości ok 1,2m. Rozrobiłem czarną zanętę marki TRAPER Płoć z odrobiną białych i po nawilżeniu pozostawiłem na chwilkę aby zanęta „doszła”, zabrałem się do przygotowywania wędzisk moich niewyszukanych lecz jednocześnie dobrych Feederów firmy Mikado z serii Tryton o długościach 3.60 i 3,30 metra.i c.w 100g . Czytaj dalej….