Piątkowa godzina.

20140314_122332-KopiowanieWszelkie prognozy dotyczące brań ryb wskazywały na dzień 14.03.2014 jako obiecujący a nawet bardzo obiecujący. A ja będąc na urlopie nie potrafiłem znaleźć wolnego czasu na  połapanie ryb. Jeszcze od rana jak na złość wszystko szło nie tak jak powinno i się psuło co powodowało u mnie raczej czarny nastrój w tak słonecznym dniu. Ale dalszym następstwom dnia który tak paskudnie się zaczął zapobiegła moja małżonka mówiąc „Kotek nie denerwuj się pojedź na ryby i odpocznij chwilę, zrób sobie chwilę przerwy”. W ten sposób uzyskawszy przepustkę wybrałem się na glinianki w celu uspokojenia skołatanych nerwów i zrelaksowania się odrobinkę. W czasie pakowania samochodu do wyprawy dołączył jeszcze najmłodszy brat który podjął się operować aparatem w którym po chwili wyczerpały się jak na złość akumulatory i resztę fotek dopstrykał telefonem. Czytaj dalej….

Marcowa niedziela z spławikiem.

DSC_1672W niedzielę 09.03.2014 po obowiązkach religijno rodzinnych wybrałem się w okolicy godziny 11  na glinianki w celu połapania ryb spokojnego żeru na delikatny pełny  zestaw spławikowy i odległościówkę.  Zestaw przygotowałem w czasie tygodnia zawiązałem go na żyłce przyponowej 0,14 serii Match Basax przy wykorzystaniu spławika 0,6 grama i przyponu wiązanego na żyłce 0,10 oraz haku 16 Kamatsu z długim trzonkiem dedykowanego do połowu płoci na które się nastawiłem. Do metody odległościowej wykorzystałem mój uniwersalny feeder firmy Mikado Trython 330 4+4g waglera. przypon wykonany na żyłce Balsax w rozmiarze 0.10 i haku marki robinson w rozmiarze 10. Tym razem po ostatnich niepowodzeniach zaopatrzyłem się w całą gamę przynęt czyli w białe, pinki, kopane robaczki, kastery, kukurydzę, oraz w zanętę płociową firmy Traper z serii Płoć Expert.  Mając środki na wiele kombinacji byłem prawie pewien sukcesu.

Po dotarciu na łowisko dosyć silny wiatr i brak wolnych odsłoniętych stanowisk zweryfikował w Czytaj dalej….

Sezon 2014 na wędkowanie rodzinne wystartował.

100_0350-KopiowanieW niedziele drugiego marca w czasie odprawiania rytuału porannej niedzielnej jajecznicy, na którą czekały z niecierpliwością moje panie, myślałem sobie jak by się tu zerwać nad wodę, gdy moja małżonka podała mi propozycje taką że musiałem poprosić o powtórzenie dwukrotnie. Zapytała się „A może po obiedzie pojechalibyśmy  rodziną na ryby?”, moje zdziwienie było przeogromne ale na wszelki wypadek wolałem nie dać szansy na wycofanie się z propozycji i z entuzjazmem potwierdziłem plany.Nad wodę wybraliśmy się o godzinie 13:00 po drodze na łowisko postanowiłem odwiedzić miejscową cukiernie celem zakupienia odrobiny słodkości aby podkreślić uroczysty charakter tego dnia. Najwięcej radości z samych przygotowań miał moja już prawie trzyletnia Magda, która nie chciała wypuścić z ręki bata z zestawem więc metoda połowu wytypowała się sama. Stanęło na Bacie  i spławikówce opartej na feederze Mikado Trython 3,30m a bat to ekonomiczny zakup z Decathlona marki Carpelan i długości 5m. Czytaj dalej….

Rozpoczecie sezonu 2014.

100_0322-KopiowanieZima tego roku płatała nam figle i przez cały czas nie za bardzo dawała o sobie znać. Temperatury utrzymywały się  na plusie i pogoda przypominała raczej przedwiośnie niż zimę. Na plus takiej pogody można zaliczyć wcześniejsze niż w roku 2013 rozpoczęcie sezonu wędkarskiego. Bo jak wszyscy pamiętamy jeszcze na początku kwietnia utrzymujący się lód nie pozwalał na łowienie w pełnym wymiarze. Na minus to, to że nie zdążyłem się w pełni przygotować do sezonu wędkarskiego i nie zrealizowałem nawet w 20% planu zakupowego na sezon 2014.
Więc nad wodę w dniu pierwszego marca udałem się wyekwipowany w żyłki z połowy poprzedniego sezonu i z resztkami zanęty wygrzebanej gdzieś z dna torby, nie bardzo nadającej się na wiosenną drobnicę mowa tutaj  testowanej przeze mnie zanęcie Halibutowej firmy Venire. Dodatkowo mój zakres przynęt kończył się na czerwonych robakach wykopanych przy okazji kopania ogródka warzywnego, stan ten miał zmienić niezawodny kolega Darek który nad wodę miał zabrać białe i ciemną płociową zanętę. Czytaj dalej….

Grudniowy spławik.

DSC_1877Końcówka grudnia nie nastraja raczej do spławikowych łowów przy użyciu bata i odległościówki jednak nietypowa pogoda i czas wolny skłonił mnie do wyprawy na moje glinianki w celu spróbowania połowienia czegokolwiek. Jeżeli chodzi o przygotowania to planowałem z batem i ultra lekkim zestawem zapolować na zimną plotkę i z lekkim feederem na karpika z zarybień. Pustki w sklepach wędkarskich w mojej okolicy pozwoliły jedynie na zakup opakowania pinki która miała być dodatkiem do zanęty i przynętą.  Za zanętę miały służyć resztki Halibutowej zanęty firmy Venire, która coprawda bardziej nadaje się na karpie niż na płocie z racji grubej frakcji ale z braku laku miała posłużyć również do wabienia płoci.

Na rybach liczy się też dobre towarzystwo, więc zwerbowałem sąsiada Mateusza na wyjazd. Rano udałem się z rodziną do kościoła a potem nieśpiesznie skonsumowałem śniadanie i o godzinie 10 wyjechaliśmy nad wodę. Czytaj dalej….

Październikowe ostatki.

DSC_1765W niedzielę 27 października zaplanowałem z kolegą Darkiem wypad na ryby w godzinach od 6:00 do 13:00. Na miejscu stawiliśmy się planowo i przystąpiliśmy do  rozkładania sprzętu. Jako że ostatnie łowy na kulki proteinowe nie przynosiły oczekiwanych efektów postanowiłem zamienić jedną z karpiówek na mojego feedera Mikado Trython 3,30m 100g. A drugą karpiówkę zostawić na zestawie który ostatnio przyniósł rezultat. Na wyprawie miałem również zamiar przetestować świeżo wykonaną podłogę listwową do mojego pontonu typu Czajka. Z racji ciemnej jeszcze pory do wywiezienia zestawów mieliśmy zamiar użyć łódki do wywózki Darka. Rozkładanie sprzętu rozpocząłem od przygotowanie trzech zanęt, pierwszą zanętą byłą Płoć Performance Gutkiewicza, wzbogacona o kastery i białe. Druga zanęta to mieszanka zanęty firmy Venire XXL karp o smaku halibuta i Gutkiewicza na ryby karpiowate z serii Attack również wzbogacona o białe i kastery.  Czytaj dalej….

Żywcowa zasiadka.

DSC_1749Końcówka października to dobry czas na połowy drapieżnika więc 23.10.2013 postanowiłem spróbować swoich sił w metodzie żywcowej. Największym problemem w zdobyciu żywca jest jego pozyskanie w pożądanym przez nas czasie bo drobnica nie zawsze ma ochotę współpracować, szczególnie w chłodniejszych miesiącach. Jednak od kilku dni temperatury utrzymywały się na poziomie nastu stopni  więc do sprzętu do metody żywcowej dołożyłem bat długości 5m firmy Carpelan i dwa delikatne zestawy do niego. Moje łowisko składa się z pięciu stawów oznaczonych tym samym numerem o różnej charakterystyce i jest tam staw typowo linowo karasiowy, w którym bogactwo ryb przynętowych jest ogromne. Wypisałem więc rejestr i   zabrawszy bat wiaderko paczkę białych i zanętę płociową Gutkiewicza udałem się nad wyżej wspominany karasiowy staw.  Na bat założyłem zestaw z spławikiem 0,6 g zrobiony na żyłce 0.12 BALSAX MATCH z przyponem o grubości 0.10 i hakiem 14. rozrobiłem garść zanęty  zgruntowałem łowisko i założyłem jednego białego na haczyk. Czytaj dalej….

Październik i ponton.

100_9113Dwudziestego października przeznaczyłem cały dzień na wędkowanie. Spakowałem w sobotę sprzęt i w niedzielę o godzinie 6:00 wypiłem na spokojnie kawkę i wyruszyłem na łowisko zapatrzony w prowiant na cały dzień. Celem wyprawy był oczywiście karp bo zachęcony sukcesami z wywózką zestawów miałem zamiar dalej kontynuować dobrą passę, wywożąc zestawy moim pontonem radzieckiej produkcji model czajka.Jako że wywożenie w maju zestawów tym pontonem naruszyło moje zaufanie do niego postanowiłem przełamać psychologiczną barierę i popływać na trochę mniejszym akwenie.  Po dotarciu na łowisko w pierwszej kolejności podłączyłem elektryczną pompkę do zapalniczki samochodu i przystąpiłem do pompowania pontonu. W między czasie rozłożyłem moje Jaxon Cantara 3,9m 3,5lbs i ustawiłem tripod marki trend, zamocowałem sygnalizatory i przygotowałem połówki kulek do nęcenia. A ponton nie wykazywał śladów napompowania, więc nie mając innego wyjścia byłem zmuszony użyć miecha który był w zestawie z pontonem. Czytaj dalej….

Paźdiernikowy karp.

Kopia-DSC_1743Według poczytnej prasy wędkarskiej i czołowych karpiarzy jesień to najlepsza pora na karpia jednak w moim przypadku z racji braku wolnego czasu czas ten był w bardzo słaby sposób wykorzystywany wędkarsko, skupiłem się w nim raczej bardziej na pracy niż na rybach co pewnie owocowało tak marnymi efektami. Jednak spotkawszy kolegę Darka w pracy nie mogłem nie zadać mu tego pytania więc wypowiedziałem standardową formułę „Darek jedziemy” padła równie standardowa odpowiedź „Gdzie? Na co? i Kiedy?”. Ale jak to w pracy różnie bywa dwukrotnie wyprawa była przekładana aż  16, 10, 2013 doszła do skutku. Udaliśmy się w nasze standardowe miejsce uprzednio zwalniając się z pracy około godziny. Na łowisku byłem około 16 gdzie zastałem już rozłożonego Darka który zabrał swój najnowszy gadżet łódkę do wywózki i chyba właśnie on okazał się kluczem do karpi żyjących w zbiorniku. Darek zaproponował wywiezienie moich zestawów więc skorzystałem z propozycji i zestawy swoje ulokowałem pod wierzbą  na załamaniu metrowej głębokości spadku. Czytaj dalej….

Październikowa niedziela 13.10.2013r.

100_9088W niedzielę 13.10.2013 otrzymałem zgodę od mojej małżonki na wypad na ryby jako że miałem tam spędzić chwilkę to przygotowania do wyprawy rozpocząłem już w sobotę pakując do pojazdu nazywanego przez nas pieszczotliwie złomkiem, większość sprzętu wędkarskiego. Na tej wyprawię miałem zamiar przetestować skuteczność zanęty halibutowej firmy Venire. Z wyprawy zrobiłem niezła fotorelację prezentując posiadany sprzęt i zestawy. Nad wodę udałem się po niedzielnej mszy i w pierwszej kolejnosći rozrobiłem wyżej wspominaną zanętę jako że chciałem sprawdzić czy zachęci populacje karpi do wpłynięcia w łowisko nie wzbogacałem jej o żadne dodatki. Na wyprawę zabrałem również swój tripod firmy Trend, sygnalizatory Konger IQ, podbierak karpiowy firmy Jaxon w raz z pływakiem, zestaw przynęt na które miałem łowić. I moje niezawodne karpiówki Jaxon Cantara 3,90 3,5lbs. Po rozrobieniu zanęty zanęciłem dwie miejscówki jedną na wypłyceniu a drugą na nieco głębszej wodzie. Czytaj dalej….