Sezon 2014 na wędkowanie rodzinne wystartował.

100_0350-KopiowanieW niedziele drugiego marca w czasie odprawiania rytuału porannej niedzielnej jajecznicy, na którą czekały z niecierpliwością moje panie, myślałem sobie jak by się tu zerwać nad wodę, gdy moja małżonka podała mi propozycje taką że musiałem poprosić o powtórzenie dwukrotnie. Zapytała się „A może po obiedzie pojechalibyśmy  rodziną na ryby?”, moje zdziwienie było przeogromne ale na wszelki wypadek wolałem nie dać szansy na wycofanie się z propozycji i z entuzjazmem potwierdziłem plany.Nad wodę wybraliśmy się o godzinie 13:00 po drodze na łowisko postanowiłem odwiedzić miejscową cukiernie celem zakupienia odrobiny słodkości aby podkreślić uroczysty charakter tego dnia. Najwięcej radości z samych przygotowań miał moja już prawie trzyletnia Magda, która nie chciała wypuścić z ręki bata z zestawem więc metoda połowu wytypowała się sama. Stanęło na Bacie  i spławikówce opartej na feederze Mikado Trython 3,30m a bat to ekonomiczny zakup z Decathlona marki Carpelan i długości 5m. Czytaj dalej….

Rozpoczecie sezonu 2014.

100_0322-KopiowanieZima tego roku płatała nam figle i przez cały czas nie za bardzo dawała o sobie znać. Temperatury utrzymywały się  na plusie i pogoda przypominała raczej przedwiośnie niż zimę. Na plus takiej pogody można zaliczyć wcześniejsze niż w roku 2013 rozpoczęcie sezonu wędkarskiego. Bo jak wszyscy pamiętamy jeszcze na początku kwietnia utrzymujący się lód nie pozwalał na łowienie w pełnym wymiarze. Na minus to, to że nie zdążyłem się w pełni przygotować do sezonu wędkarskiego i nie zrealizowałem nawet w 20% planu zakupowego na sezon 2014.
Więc nad wodę w dniu pierwszego marca udałem się wyekwipowany w żyłki z połowy poprzedniego sezonu i z resztkami zanęty wygrzebanej gdzieś z dna torby, nie bardzo nadającej się na wiosenną drobnicę mowa tutaj  testowanej przeze mnie zanęcie Halibutowej firmy Venire. Dodatkowo mój zakres przynęt kończył się na czerwonych robakach wykopanych przy okazji kopania ogródka warzywnego, stan ten miał zmienić niezawodny kolega Darek który nad wodę miał zabrać białe i ciemną płociową zanętę. Czytaj dalej….

Grudniowy spławik.

DSC_1877Końcówka grudnia nie nastraja raczej do spławikowych łowów przy użyciu bata i odległościówki jednak nietypowa pogoda i czas wolny skłonił mnie do wyprawy na moje glinianki w celu spróbowania połowienia czegokolwiek. Jeżeli chodzi o przygotowania to planowałem z batem i ultra lekkim zestawem zapolować na zimną plotkę i z lekkim feederem na karpika z zarybień. Pustki w sklepach wędkarskich w mojej okolicy pozwoliły jedynie na zakup opakowania pinki która miała być dodatkiem do zanęty i przynętą.  Za zanętę miały służyć resztki Halibutowej zanęty firmy Venire, która coprawda bardziej nadaje się na karpie niż na płocie z racji grubej frakcji ale z braku laku miała posłużyć również do wabienia płoci.

Na rybach liczy się też dobre towarzystwo, więc zwerbowałem sąsiada Mateusza na wyjazd. Rano udałem się z rodziną do kościoła a potem nieśpiesznie skonsumowałem śniadanie i o godzinie 10 wyjechaliśmy nad wodę. Czytaj dalej….

Żywcowa zasiadka.

DSC_1749Końcówka października to dobry czas na połowy drapieżnika więc 23.10.2013 postanowiłem spróbować swoich sił w metodzie żywcowej. Największym problemem w zdobyciu żywca jest jego pozyskanie w pożądanym przez nas czasie bo drobnica nie zawsze ma ochotę współpracować, szczególnie w chłodniejszych miesiącach. Jednak od kilku dni temperatury utrzymywały się na poziomie nastu stopni  więc do sprzętu do metody żywcowej dołożyłem bat długości 5m firmy Carpelan i dwa delikatne zestawy do niego. Moje łowisko składa się z pięciu stawów oznaczonych tym samym numerem o różnej charakterystyce i jest tam staw typowo linowo karasiowy, w którym bogactwo ryb przynętowych jest ogromne. Wypisałem więc rejestr i   zabrawszy bat wiaderko paczkę białych i zanętę płociową Gutkiewicza udałem się nad wyżej wspominany karasiowy staw.  Na bat założyłem zestaw z spławikiem 0,6 g zrobiony na żyłce 0.12 BALSAX MATCH z przyponem o grubości 0.10 i hakiem 14. rozrobiłem garść zanęty  zgruntowałem łowisko i założyłem jednego białego na haczyk. Czytaj dalej….

Najlepszy Dzień Ojca

DSC_1610Dzień 26 czerwca jest dla nas ojców dniem szczególnym, wtedy nasze pociechy mogą pokazać nam jak bardzo im na nas zależy. Ja swój dzień ojca rozpocząłem od powrotu z nocnej wyprawy na ryby,  krótkiej drzemki i złożenia życzeń swojemu ojcu. Jak miło poczułem się zaskoczony gdy moja dwuletnia córeczka wraz z małżonką obudziły mnie i córeczka powiedziała ślicznie wierszyk, wręczyła własnoręcznie robioną lurkę z nieporadnie powycinanymi sercami.

Po części oficjalnej obchodów Dnia Ojca postanowiłem zabrać moją rodzinę na ryby, a ryby te były pamiętne ponieważ był to debiut wędkarski zarówno mojej małej córeczki jak i małżonki, która po 10 latach wspólnego pożycia w końcu dała się wyciągnąć.

Jako ojciec nie mogłem pozwolić sobie aby wyprawa była nieudana, więc nastawiłem się na połów mniejszych  ryb, w szczególności miałem nadzieję że dopiszą wzdręgi. Więc przygotowałem mój teleskop z serii Jaxon Adventure 3,90 c.w 25g kołowrotkiem Gelologic 4000, z dolnym hamulcem wypełnionym żyłką 0.14 marki  Dragon MAXIMA MATCH i feeder Mikado Tryton 3.30 c.w 100g z żyłką Dragon  Super Camou Feeder 0.18.na kołowrotku York Tontor 4004. Na teleskop powędrował 2g wagller, mocowany na stałe do żyłki, obciążenie rozproszyłem, przypon wykonałem w oparciu o hak 14 i żyłkę 0.10 firmy Balsax. Feeder przygotowałem podobnie jak do połowu linków czyli spławik 2g typu ołówek punktowo skupione obciążenie i hak nr 10 z krótkim trzonkiem wiązany bezpośrednio do żyłki głównej. Czytaj dalej….

Urodzinowy lin.

DSC_1604W dzień urodzin tj 192.06 postanowiłem wybrać się po mimo gorączkowych przygotowań do imprezy urodzinowej  na chwilkę rybki poto aby uspokoić nerwy i wypocząć przed imprezą planowałem jedynie dwie godziny spędzić nad wodą tak aby przed imprezowym grillem mieć czas na ogarniecie się. Złapawszy w garść mojego feedera Mikado Tryton 3.30 cw 100g przerobiłem go w szybki sposób na spławikówkę na przelotowym 2g spławiku i haku numer 8 firmy Kamatsu wiązanym bezpośrednio do żyłki Dragon  Super Camou Feeder 0.18.

Na przynętę i zanętę miała posłużyć puszka kukurydzy konserwowej. Z racji planu przemieszenia się na pobliskie glinianki rowerem sprzęt zminimalizowałem do absolutnego minimum, zabrałem podbierak, wędkę, i torbę z dokumentami i zapasowymi akcesoriami. Bardzo skromnie wyposażony i bardzo mobilny miałem zamiar dosięgnąć populacji linków bytujących w tym akwenie. Czytaj dalej….