Rodzinny wrześniowy weekend.

Wrzesień miesiąc który rok rocznie przynosi mi największe sukcesy wędkarskie i niezmiennie kojarzy mi się z rybami. Zawsze starałem się by ten jak że ważny dla wędkarzy miesiąc obfitował w wyprawy wędkarskie umożliwiające złowienie życiowych okazów. Wyobraźcie sobie najmilsi jak mocno  cierpiała moja wędkarska dusza gdy okienko w kalendarzu wskazywało koniec  pierwszej dekady września a ja nie maiłem możliwości czasowych na chociażby pięcio minutowy pobyt nad wodą. Serce bolało ale nie miałem innego honorowego wyjścia z sytuacji jak rzetelnie pracować. Czytaj dalej….