Kwietniowa ucieczka 2019

Tylko człowiek posiadający nałogi zrozumie człowieka z nałogami. Na świecie eksplodowała wiosna a ja nie mając siły na nic i pragnąłem tylko chwili spokoju na rybach i wypoczynku. Mimo  tego że 29 kwietnia planowałem dziesięciodniową zasiadkę na rybach to już dnia 26 musiałem zasiąść chociaż na kilka godzin i odpocząć od znojów pracy i stresów z nią związanymi. Pragnieniem tym podzieliłem się tylko z moją małżonka która czuła napięcia we mnie a i fakt że stałem się drażliwy nie umknął jej uwadze. 

Czytaj dalej….
Polub lub udostępnij

Kwiecień plecień.

Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata. Jak wspaniale sprawdziło się to ludowe przysłowie w końcówce kwietnia. Przepiękna wiosenna aura brutalnie została przytłoczona przez zimową. Jak surrealistycznie wyglądała wiosenna  młoda zieleń oprószona białym puchem i takie widoki miałem przyjemność podziwiać tuż przed zawodami z którymi wiązałem wielkie nadzieje.
Siedziałem sobie w kabinie mojej dzielnej skody i grzałem zziębnięte dłonie przy moim gazowym piecyku nasłuchując dźwięku centralki i obserwując jak pod białym puchem znika wspominana  zieleń.
Myślałem jak dziwna potrafi być aura i sączyłem aromatyczną kawę. Gdy z odrętwienia wyrwał mnie pisk centrali. Błyskawicznie byłem przy wędkach i nawiązałem kontakt z rybą  niestety poczułem dwa walnięcia łbem i na wędce dał się odczuć jak że bolesny luz. Czytaj dalej….

Polub lub udostępnij