Wrześniowe Nosferatu.

100_1697-KopiowanieJak wiadomo pracuję w instytucji gdzie tworzenie planów na dłużej niż na godzinę przed ich realizacją nie ma najmilejszego sensu. Mimo zaplanowania urlopu wypoczynkowego na sierpień musiałem na prośbę dowódcy przełożyć go o kilka tygodni. Przyznam że tropikalne upały w sierpniu przyczyniły się bardziej do mojej decyzji karpie nie lubią upału i wolą chłodniejszą pogodę. Dobrnąłem więc do września i tu zaskoczenie wyrażeniami w domu przyszli panowie z programu usuwania azbestu i na mój wniosek złożony w marcu pozbawili pokrycia budynek gospodarczy więc w obawie przed zalaniem materiałów które tam przechowuję wraz z ojcem musiałem zająć się pokryciem dachowym. Następną inwestycją która była w planach było postawienie wiaty na dwa samochody o powierzchni bliskiej 40m2 a jak wiadomo takie budowle wymagają projektów szeregu zgód i innych zbędnych rzeczy. Więc przystąpiliśmy do dzieła i powoli w skwarze udawało nam się piąć konstrukcję ku niebiosom. Postęp prac cieszył ale brak czasu na ryby już nie. Aż wbijając kolejne Czytaj dalej….