Karpiowe cuda.

20150413_091044-KopiowanieKwiecień zapowiadał się całkiem przyjemnie ocieplenie i iście wiosenne temperatury rozbudziły mój wędkarski zmysł do maksimum więc postanowiłem nacieszyć się wiosenną aurą i pierwszą nieśmiało przebijającą się zielenią. Aby cel ten uskutecznić nie niepokojony przez nikogo musiałem posunąć się do małego oszustwa i wypisałem dwa dni wolnego w pracy nie informując oczywiście mojej najdroższej o zaistniałym fakcie. Ograniczony czas łowienia nieco ograniczył liczbę łowisk a że chciałem w końcu zmierzyć się z rybą. To poszedłem za radą kolegi Bogdana i w myśl powiedzenia „że szukasz cudów z granicą a masz je pod nosem”. Postanowiłem szukać tych karpiowych cudów na moim łowisku sportowych gliniankach. Typ łowiska okazał się całkiem słuszny i znalazłem te swoje cuda. Jako że miałem na łonie przyrody spędzić ponad osiem godzin to postanowiłem co nieco Czytaj dalej….